> Wiecie, Czekański, zaufać wam to jak powierzyć foczce fabrykę skór foczych.
> Albo Gnomowi kazać pilnować gorzelnię.
Ciekawe porównanie.
> Raz zwyzywaliście legendę narodową, Ingawaara, od neokidów, co
> spowodowało niezłą chryję.
Chryję, bo owa legenda się obraziła... No wybaczcie Ojcze Świecki, ale kurwa, ja nie należę do zbyt spolegliwych osób, a świętości, poza Wandą, mam w dupie. Ot co. Jak mi coś nie pasi to nazywam to po imieniu. Ingwaara przepraszałem nie raz, kurwa, rękę nie raz wyciągałem, ale kurwa ileż to raz robić trzeba?
> W Sarmacji 3 razy wam odbierali tytuł. O ile nie popieramy Koniostanu,
> nie odrzucamy z góry wszystkich jego opinii za niesłuszne.
Aha. Czyli... aha.
> Wiecie, Czekański, jesteście niebezpieczni jak George Dablju Bush o poranku.
Ok. Ja nikogo po chuju głaskać nie będę. Jak nie jestem potrzebny, albo nie warto mi zaufać, nie udowodniłem tego, że warto, to wprost mówcie. W mordę wprost. Ja to zniesę.
Nie wracam by władzę brać, wyzywać, żreć się i kurwa pozamykać Was w EIII. Nie. Kurwa jestem tu, bo Wandystan potrzebuje aktywności.
Tyle, że zamiast współpracować, wypracowywać coś, to już w 2 mailu po moim powrocie chce się mnie zgnoić i rozliczać...
-- Menhuerheketheb! Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Mon 01 Jun 2009 - 12:02:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET