No ba. Ja mysle, ze jesli bedzie trzeba (oby nie, ale badzmy realistami) to nawet nie ostatni raz. Ja oczywiscie jestem jak najbardziej chetny do pomocy w odbudowie - moja nieobecnosc w ostatnim m-cu wynikala z braku permanentnej sieci w domu, a takze z buntu gogli i jahu (w tej kolejnosci), ktory tak zupelnie to jeszcze nie ustal. Przy tej okazji pozwalam sobie przypomniec takze o planowanym minizjezdzie - co z nim, do 100 kurew?!
-- APReceived on Sat 14 Mar 2009 - 09:29:40 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET