Pó? roku temu wste;powa?em na tron wandowy pe?en ofiarnego zapa?u i
pe?en pos'wie;cenia Wandzie. By?em pokoleniem, które ros?o pod
portretami Sami Urbana I i Bambu?y XIII. Nie pamie;talis'my Rewolucji,
jednak wiedzielis'my, z.e Wanda daje szcze;s'cie, którego odmawia nam
monarchofaszyzm.
Podja;?em dzie?o Mandragora Seniora i uwaz.am, z.e S'wiecki Kos'ció?
otworzy? nowy rozdzia? w swojej historii. Jestem dumny, z.e S'KW
wepchna;? mnie w ze;by opozycji. Jak mawia? tow. Mirth zawsze Dziewica:
"Nie ma nic przyjemniejszego, niz. stoja;c na trybunach Wandejskiego
Stadionu Narodowego, ch?ona;c nienawis'c' 100 000 kibiców Rotoru" (Mrth
17, 19).
Jednak potem mój entuzjazm zszed? na poziom, który zawsze dyktuje moje
wandejskie serce. Poszed?em do proletariatu, Gryz?em kostki cukru z
Cracoffkimi drutowaczami he?mów. Uczy?em brugijskich tkaczy warzyc'
piwo. Pali?em trawke; z protonami na We;grzech i w Austrii. Kibiców
Ssonk Sang Yong ustawia?em w meksykan'ska; fale;.
Wcia;z. zagraz.aja; nam monarchofaszys'ci, kapitalis'ci, systemowcy,
koniowate, skini, monohetero, kler, defetys'ci, trolle, dzieci
neostrady, leblandczycy, poborcy podatkowi i kontrrewolucjonis'ci.
Potrzeba na cz?owieka na miare; Wieku Sardeli. Dlatego rezygnuje;.
Michasiu Winnicki, w Twoje ?apki.
Ojciec S'wiecki, Cizia Bokassa II
Received on Thu 12 Mar 2009 - 16:12:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET