U¿ytkownik Asmodeusz napisa³:
>U¿ytkownik Raul Pierwszy napisa³:
>>"Upa³ doskwiera³ niemi³osiernie w Grodzisku tego lata. Wibruj±ce gor±cem
>>powietrze dra¿ni³o skacowane cia³o Wies³awa. Jedyn± och³od± na skwarnym
>>placu Miko³aja Miko³aja by³a tania garkuchnia. Wies³aw otworzy³ drzwi
>>jad³odajni, podszed³ do blatu i zamówi³ u kucharki talerz ch³odnej zupy
>>mlecznej. Po chwili odebra³ zamówienie i lawiruj±c po¶ród t³umu
>>klientów, siad³ przy stoliku i podniós³ do ust ³y¿kê od¿ywczej cieczy.
>>
>>- Zastanawia³o ciê kiedy¶ - zagadn±³ przyjazny, ciep³y g³os - jak to siê
>>dzieje, ¿e mleko wlane do talerza przestaje byæ mlekiem, a staje siê
>>zup± mleczn±?
>>
>>Konsternacja zaw³adnê³a cia³em Wies³awa. Dopiero po chwili zauwa¿y³, ¿e
>>przy jego stoliku siedzi m³ody mê¿czyzna przyjemnej aparycji.
>>
>>- Prawdê mówi±c, nigdy - odpar³ Wies³aw
>>
>>- Mleko jest jak cz³owiek w systemie bur¿uazyjnym. Mimo, ¿e takie samo,
>>wlane do ró¿nych naczyñ przybiera ró¿ne nazwy i formy. Mleko jest chore.
>>Chore jak otaczaj±ca nas rzeczywisto¶æ.
>>
>>Nag³y przeb³ysk przebi³ siê przez zwoje mózgowe Wies³awa.
>>
>>- Mleko jest chore.
>>
>>- Nazywam siê Zenon - powiedzia³ ³agodnym g³osem nieznajomy - Ale mów mi
>>Wanda.(...)"
>>[fragment ksiêgi o powo³aniu Krystyny]
>
>"Od s±siedniego stolika uniós³ siê zamaskowany mê¿czyzna. Z jego rêkawa
wypad³ sztylet. Na s³owo \'Wanda\' na piersi zamaskowanego pojawi³ siê
¶wietlisty znak i krew wyp³ynê³a z ust. Nieznajomy ostatkiem si³ dotar³ do
drzwi, odprowadzany zdziwionym wzrokiem klientów. Nim znikn±³ w rozb³ysku
pomarañczowego p³omienia, spod kaptura ukaza³y siê rogi i czerwone oczy...
>
>Demon uciek³. Uciek³ przed Wand±..."
>
>[fragment piekielnej wersji ksiêgi o powo³aniu Krystyny]
>
>Asmodeusz
>
Niez³e, niez³e! Asmodeusz na Papie¿a!
Krzysztof Bojar
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 24 May 2005 - 05:45:53 CEST