Panowie Elektorzy powierzyli mi wczorajszego wieczoru namiestnictwo nad trzódką Zenonową. Wielka to radość dla mnie, ale i brzemię odpowiedzialności wielkie.
Świadom dorobku swych wielkich poprzeników - Gerwazego i Urbana, pragnę kontynuować ich wielkie dzieło. Wielkie dzieło budowy Wandyzmu w Mandragoracie, naszej ojczyźnie. Ale i dzieło budowy Wandyzmu w całym znanym nam v-świecie. Jak mówił Wanda: "Przed nikim drzwi świeckiej świątyni zamknięte być nie mogą/ Nikomu Wandwany odmówić nie możemy" (Wan, 24-25). Dlatego w swym pontyfikacie będę starał się otworzyć drzwi naszej owczarni każdemu potrzebującemu duchowej odnowy w duchu sprawiedliwość społecznej i duchowego laicyzmu.
Musimy pamiętać, że są w v-świecie ludzie spragnieni Wandy. Nie dalej jak wczoraj, na uroczystym bankiecie po Konklawandzie przedstawiciel społeczności tropicańskiej poprosił mnie o wsparcie tych dzielnych wyspiarzy. I ja, w majestacie Wandy, tego wsparcia im udzielę. Takich ludzi jest jeszcze wielu - trzeba im pokazać światło w tunelu, ukształtować w nich pozytywne wzorce. Otworzyć się przed nimi. I to otwarcie, mam nadzieję, będzie obecne w mym namiestnictwie.
Tak mi dopomóż Wanda.
Wasz Raul Received on Sat 21 May 2005 - 01:04:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET