A co w tym złego, że się "bawią"? Może po prostu chcą propagować, a to chyba nic złego. Nie sądzę, żeby zabierali się za interpretację Biblii, przecież nie ma takiej potrzeby, jej intepretacje są powszechnie dostępne na codzień i prochu tu nie wymyœlą. Symulujemy w internecie realne zycie, wiec nie dziwne, ze pojawia sie i wiara.
m. Received on Thu 19 May 2005 - 06:25:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET