>Użytkownik Salwador Salwadori napisał:
>
>
>>Nie z takimi gagatkami Sarmacka Armia Ludowa dawała sobie radę. Zawsze
>>słynęła z dzielnych żołnierzy, uroczych gruppies i charyzmatycznych
>>dowódców z tow. Wandą i jego najbliższymi współpracownikami (Krystyną,
>>Walentym czy Januszem Żenadą) na czele.
>>
>>
>>
>Ale pamietaj, że nasza służba dyplomatyczna chroniona jest przez
>super-elitarny SOAT (Sarmackie Oddziały Antyterrorystyczne). Uważaj, bo
>urządzimy waszej armii taką masakrę, że się do końca v-świata nie
>pozbieracie :-)))
>
>Chorąży Krzysztof Bojar
>
>PS: Chwilowo SOAT liczy jednego żołnierza, ale i tak byśmy sobie poradzili
>:DDD
>
>
Jeden uzbrojony w saperkę wandejski dekarz starczy za dywizję burżuazyjnych komandosów :-)
S. Received on Fri 13 May 2005 - 01:18:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET