wszystko się absolutnie zgadza! :-)
>
> Nie chodzilo bowiem o ocene - mandragora jako calosci - lecz
jednego,
> rzeczywiscie zawinionego przeze mnie zachowania.
>
> Przepraszam za zamieszanie. Jednoczesnie informuje, ze doszlismy z
> panem Kowalmistrzem do porozumienia i nadal nasze relacje sa
> przyjacielskie.
były, są i będą! :]
>
> Co nie zmienia faktu, ze ogolna wymowa listu - to jest mysl, ze
prace
> moje nie sa podyktowane obowiazkiem lecz tylko miloscia do
wandejskiej
> ojczyzny i ograniczone sa realnymi obowaizakami - wiec ta mysl
jest
> jak najbardziej aktualna i na miejscu
myslę towarzyszu, że każdy kto jest prawdziwym Wandejczykiem kieruje
się miłoscią do Kraju!
Nasze prace na jego rzecz ograniczają realne obowiązki, a nie często
i umiejętnoœci (ich brak ;-), ale to całkiem normalne :-)
> Piotr Khand Krupinski
> Mandragor Jutrzenki
z pozdrowieniami i poważaniem, sekretar Albus Boreed Received on Thu 12 May 2005 - 11:45:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET