Józef Kalicki pisze:
> Odnosząc się do samej propozycji to uważam, że niezależnie od kondycji
> Wandystanu to o Unii państwowej nie ma co myśleć. Sądzę, że w
> Dreamlandzie jest zbyt mało ludzi chętnych do takich eksperymentów (bo
> co jak co - byłby to eksperyment). Nie mówiąc już, że tu byłoby
> zapewne mase papierkowej roboty. Unia z Baridasem została zakończona w
> sposób mało przyjemny, więc nie wzbudza to entuzjazmu, a teraz jeszcze
> zakończono wieloletni Sojusz z Scholandią, więc jest zbyt wcześnie by
> wychodząc z jednego domu zaraz pakować się do następnego.
> Nie jest jednak wykluczona inna płaszczyzna współpracy, którą dopiero
> powinniśmy odkryć i wspólnie wypracować, a która będzie zadowalać tak
> jedna jak i drugą stronę.
>
>
>
>
>
>
Ja bym mimo wszystko wypowiedzi tow. Mandragora Khanda nie traktował
jako jakiejkolwiek propozycji. To tylko jego wizja, nawet niepoparta
głębszymi rozważaniami. Taka luźna myśl. Z ogólną wymową Waszej
wypowiedzi się jak najbardziej zgadzam. Również jestem przeciwnikiem
Unii, a współpracować można i bez tego.
--
--
Arkadij Kafefaja Magov
Prezydent Mandragor
"Vandystan, albo v-śmierć"
Received on Wed 25 Feb 2009 - 05:19:27 CET