Re: Wandystan: Moja wizja

From: Marceli Baldachim Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Tue, 24 Feb 2009 17:13:24 -0000

Co prawda, to prawda. Ale obawiam sie, ze nasz wlasny poziom aktywnosci bedzie wymagal konsolidacji z tworem liczniejszym, tak zeby cos sie dzialo.

KD - lubie z wielu powodow.

Co do KS, to ja widze to tak, ze nie ma co zamykac sie podczas rozmow na rozne opcje. Z tym, ze z KS unia juz byla i skonczyla sie przez obywatela Kozaneckiego, tak jak sie skonczyla. Wladze KS nigdy nie przyznaly sie oficjalnie do zlamania prawa (wyjatek uczylil kanclerz Czekanski). Gdyby mial byc kierunek na KS, to ewentualna unia musialby nam rekompensowac skutki zamachu z 2007 r. Czyli nalezaloby zaczac od tego, ze doszlo do zamachu stanu. Trzeba byloby formalnie uniewaznic nielegalne poprawki do konstytucji. Gdyby nawet zrezygnowac z prawa weta ogolnosarmackiego - to jego rownowaga winna byc pelna wolnosc wewnetrzna (model, ktory zaproponowalo sie Gnomii) i prawo wyscia. Wtedy zasady bylyby mniej wiecej zblizone do tych sprzed czerwca. Ale tutaj musialby byc inicjatywa ze strony KS + zadoscuczynienie moralne za zamach stanu. Bo wchodzenie bez jakiegos zrobienia nam dobrze, byloby z naszej strony upokorzeniem. Tego elementu nie ma natomiast przy unii z KD. KD zawsze traktowalo nas z szacunkiem (pomijam pierwszy okres, ale to inna przyczyna byla). Pozatym KD respektowalo umowy - co potwierdza sytuacja Baridasu.

khand Received on Tue 24 Feb 2009 - 09:13:25 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET