> Powiem jeszcze, ze moim zdaniem nie mozemy pozwolic na zlikwidowanie
> panstwa wandejskiego jako takiego. Krok na przod jest nam potrzebny.
> Ja z powodow realowych moge poswiecic czas, jak pisalem, od polowy
> marca. To w sumie juz 2 tygodnie tylko. Mniej wiecej.
>
>
> Jednoczesnie rozwazam wystartowanie w wyborach na Prezydenta
> Mandragoratu Wandystanu, wtedy gdy mandragor uzna, ze sa podstawy do
> ich ogloszenia (to znaczy jest ta minimalna aktywnosc, ktora z
> wyborow nie uczyni calkowitej farsy). Gdyby udalo mi sie (po raz
> pierwszy, co nalezy podkreslic) objac urzad Prezydenta Mandragoratu
> Wandystanu, startowalbym na jedna kadencje.
>
>
> Podczas tej kadencji moim celem byloby doprowadzenie do odbudowania
> aktywnosci panstwowej, w szczegolnosci poprzez spotkanie realowe na
> ktorym omowione bylyby sposoby wyjscia z krysysu, a takze poprzez
> zmiany w systemie informatycznym - w skrocie wiecej opcji
> spolecznosciowo-wolnoedycyjnych, blogowych itp. Czyli realizacja
> pewnych pomyslow tow. Ciupaka, ktore zwal on 'Wandea 2'. i pomyslow
> 'Ciupakkomandera'; ale na dluzsze rozwiniecie tutaj mojej wypowiedzi,
> mozecie liczyc po rzeczonej dacie polowomarcowej.
>
>
> Drugim celem bylaby stosowna reforma ustojowa. Tego tematu tez nie
> bede rozwijal w tej chwili. Potrzebna jest debata na ten temat. Ale w
> skrocie myslalem o pewnej automatyzacji procesu wyborczego i
> systemowym istnieniu partii politycznych (tak, zeby Chural zbieral
> sie jakby z automatu skryptowego, jego liczba czlonkow byla okreslona
> przez automat skryptowy, no i takoz z Prezydentem MW, mozna byloby
> sie zastanowic nad przejsciem wowczas z wyborow powszechnych na
> odpowiedzilanosc gabinetowa - w systemie partii politycznych, mialoby
> to sens. Czyli uzywajac terminu i polskiego i sarmackiego - system
> kanclerski. Ale to jedna z opcji. Mozna oczywisicie pozostac wiernym
> tradycji jednoosobowych urzedow pochodzacych z wyborow tylko tez
> zrobic pewna automatyzacje i skryptyzacje procesu wyborczego
> polaczona ze sprawdzaniem aktywnosci systemowej uzytkownikow.
>
>
> Trzecim celem, o ktorym pisze na koncu, ale ma on znaczenie rownie
> istotne, byloby zacisnienie wspolpracy z Krolestwem Dreamlandu. O
> formule zacisnienia tej wspolpracy wypowiadac sie nie bede, poniewaz
> wszystko zalezy od tego jak uda sie reforma przywracania aktywnosci.
> Gdyby reforma ta sie nie udala, lub udala sie w niklym stopniu, z
> dzisiejszym potencjalem nie bedziemy mogli wysuwac zbyt daleko
> idacych zadan. Natomiast wyzsza aktywnosc - zmienia nasza sytuacje -
> i mozemy liczyc na lepsza pozycje w sojuszu z Dreamlandem.
>
>
> Od razu mowie, ze NIE WYKLUCZAM unii panstwowej; w zaleznosci od sily
> Wandystanu, jej warunki oczywiscie daloby sie wynegocjowac rozne. W
> ogole przy bardzo aktywnym Wandystanie - raczej oplacalny bylby
> sojusz rownorzednych panstw. Ale mozliwy moim zdaniem bylby taki
> uklad gdzie gdyby Krolestwo Dreamlandu uznac za Rzeczpospolita i
> Korone zarazem, to mozna byloby mowic o Wandystanie jako Wielkim
> Ksiestwie Litewskim. Tutaj mniej wiecej chcialbym dla MW to co MW
> oferowal Gnomii.
>
>
> Jednoczesnie podkreslam, ze ewentualna taka unia musialaby sie
> spotkac z pelnym poparciem, w zasadzie kazdego aktywnego Wandejczyka,
> i przekonywalbym razem czy osobno. Ale przekonywalbym. Moze pisze to
> przedwczesnie, bo takie rzeczy powinno zalatwiac sie na priwie, ale
> nie w takim panstwie jak Wandystan, gdzie licze na patriotyzm. Jak
> mamy zdechnac, to lepiej pomyslec o wspolpracy - byle madrej. Badz co
> badz, unia z Sarmacja dala nam spory impuls. I Peruna z Magovem -
> chociazby.
>
>
> Wazne, zeby wynegocjowac dobre warunki. Gdybym zostal Prezydentem
> Mandragoratu Wandystanu, chcialbym wlasnie takiego Wielkie Ksiestwo
> Litewskiego. A przekladajac na jezyk mikronacji: wolnosc polityki
> wewnetrznej, dostep do skryptow integracyjnych, tak zeby mozna bylo
> obslugiwac wiele rzeczy z poziomu stron MW (tutaj KD zawsze byl jakos
> niechetny, ale to postawilbym jako zdecydowanie silny warunek), i
> przede wszystkim prawo wyjscia. Udzial w rzadach centralnych - na
> zasadzie parytetu w obu izbach. (2-ch sentarowow [prowicje zwykle
> maja po jednym], i proporcjonalnie do sily MW poslow.
>
>
> Oczywiscie, trzeba rozwijac sie tak, zeby myslec o calkowitej
> niepodleglosci. Zwiazek z Dreamlandem moze sie nie udac. Pozatym,
> warto sie wiazac wtedy, kiedy bedziemy podobnie aktywni jak rok temu.
> Gwarantem naszej niepodleglosci byloby prawo opuszczenia unii. Tutaj
> casus Baridasu, ktory sie odlaczyl, pokazuje ze KD dotrzymuje, w
> odroznieniu od niektorych mocarstw umow.
>
>
> Ogolnie, gdybym zostal Prezydentem, chcialby takie kroki dokonac na
> zasadzie pelnego consensu. Brak takiego, oznaczalby wybranie trudnej
> drogi do niepodleglosci. W ogole KD uwazam za perle w koronie
> polskiego mikronacjonalizmu. Trzymaja duzy poziom. Sa praworzadni i
> maja historie. Pisalem wielkokrotnie peany na rzecz KD, wiec sie nie
> bede tutaj rozdrabnial. Kazdy wie o co chodzi.
>
>
> Gdybym zostal Prezydentem, zalezaloby mi w szczegolnosci na opinii
> tow. Magova, dlatego zamierzam spotkac sie z nim w realu, oraz na
> realowym omowieniu juz konkretnych pomyslow za okolo 3 tygodnie -
> miesiac, w Warszawie. A takze na podjeciu rozmow na ld.
>
>
> khand
> seniormandragor
> potencjalny kandydat na stanowisko Prezydenta MW
>
Wszystko fajnie, tylko wielkim ksiestwem bylismy juz. Jesli mialbym
wybierac, wolalbym byc wielkim ksiestwem w unii z krajem, z ktorego pochodze
i ktory znam niz z zupelnie obcym Dreamlandem.
Ale ogolnie - unie sa do dupy.
Tyle na razie, bo z pracy.
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 24 Feb 2009 - 04:59:18 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET