>
>
> Porównywanie "jakości" miast ma tyle sensu, co nic. Prawda, że
> urok Warszawy nie pasuje za bardzo ludziom o mieszczańskim
> odbiorze estetyki à la Kraków. Dziwi mnie natomiast podejście
> towarzysza gdańszczanina. Trójmiasto ma naprawdę wiele wspól-
> nego z Waszawą.
Niewatpliwie. Niestety, zmuszony jestem przemierzac codziennie Wrzeszcz - brak w nim tylko warszawskich wiezowcow, ale unikam wielkich sypialni w rodzaju Zaspy czy falowcow na Przymorzu. Chodzi mi raczej o to, ze Warszawa jest non stop wychwalana, traktowana jak pepek swiata, a jest jednoczesnie zwyczajnie obrzydliwa, przynajmniej w najczesciej pokazywanych w mediach miejscach, czy tez w miejscach, gdzie przecietny pozawarszawianin znajdzie sie w Warszawie na dzien dobry - dworce, okolice palacu kultury itp.
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 18 Feb 2009 - 12:28:48 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET