> A ja dzisiaja jako szef SB razem z Alojzym jako minisrem NKWD jako żywo w
> pubie przy piwie widzielim jak nic von shtaufena czy jakoÅ› tak albo jego
> sobowtóra:D:D:D chcieliśmy go ukatrupić ale że był z jakąs dupą a my z
> chłopcami to nie wypadało już i w swoim gronie sie dymaliśmy:D:D:D:D lalalal
Prostując zaznaczę, że tow. Lepki powyższe słowa pisał po spożyciu
wespół ze mną 0.7 l wódki Zawisza, 0.7 l wódki Polskiej i (przyznaje się
bez bicia) bliżej nieokreślonych ilości monarchof. trunku znanego jako
piwo. Okoliczności spożycia były również nader istotne dla rozwoju
sytuacji, znaczna bowiem ilość w/w alkoholi wypita została w cudownych
okolicznościach dzikiej przyrody południowych kresów parku
Ujazdowskiego (na mostku i za mostkiem). Również okoliczności towarzyskie
(elitarna grupa młodej, a przy tym atrakcyjnej seksualnie inteligencji
o proweniencji robotniczo-chłopskiej) wpływały demobilizująco
na władze umysłowe. Dlatego też proszę o wyrozumiałość dla tow.
Lepkiego.
Dodam jeszcze tylko, że nie planowaliśmy ukatrupienia rzekomego von
Staufena, ja natomiast wracając ukatrupiłem aparat fotograficzny i lewe
kolano.
-- APReceived on Thu 15 Jan 2009 - 10:49:27 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET