> 1. ZniknÄ…Å‚ cenzor - nie ma go, a jego obowiÄ…zki przejmuje pretor.
Ja bym zrobił odwrotnie. Sondaż sondażem, ale nazwa cenzor jest
wandna i FaYńUśA xD
> 2. Zniknęli kwiatoni - teraz mamy demokrację bezpośrednią.
A tam. Zgadzam się w zupełności, że nie może być tak jak teraz, bo
jest za mało ludziów, ale demokracja zupełnie bezpośrednia jest w
warunkach wirtualnych nieefektywna i demoralizujÄ…ca. Taki obywatel
myśli sobie "skoro mam tylko jeden głos to lipa, więc w ogóle nie
zagÅ‚osuje, albo zagÅ‚osuje, ale nie bÄ™dÄ™ siÄ™ udzielaÅ‚". Natomiast rozsÄ
…dna demokracja poÅ›rednia (jaka? a bo ja wiem? może np. 3 kwiatonÃ
³w z wyboru? albo 4 + mandragor? trzeba by siÄ™ byÅ‚o zastanowiÄ
‡) wprowadza element walki na programy o wejÅ›cie do ChuraÅ‚u,
nie trzeba każdej decyzji poddawać pod referendum (a jeśli jakaś
kwestia jest trudna i sporna to przecież zawsze można) i nie niszczy
się ślicznej świeckiej tradycji.
> 3. Zniknęli mandragorzy - a w zasadzie połączyli się w jedno. Mandragor
> dostał prawo powoływania innej osoby do orzekania w sprawach kasacyjnych.
Może być.
> 4. Legendarny artykuł 42 przeszedł małą przemianę. Rzućcie okiem.
Zgadzam się z Ciupakiem. W takich kwestiach im prościej, tym lepiej,
a apelacje zawsze można złożyć.
-- APReceived on Wed 31 Dec 2008 - 04:42:26 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET