> Apele są u skautów i przemytników.
Ale są dobre. Otworzyłem niedawno burdel, żadnych odpraw ani apeli nie robiłem, i interes mi upadł. Nie, żeby klientów nie było, byli, byli, ale pracownicy się rozpasali. Najpier utworzyli pięć dwuosobowych komórek, że to niby rady i polony, a potem połowa każdej rady ostentacyjnie i teatralnie odeszła obrażona nie wiedzieć na co, zaś druga połowa każdej rady poszła na chorobowe.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 19 Nov 2008 - 08:45:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET