Wierni w Wandzie!
Przelećcie prezydenta, przelećcie mandragortów, trybunów, cała władze
ludową. Nie bójcie używac się pieśni, szczątków poniszczonych pałaców
władzy ludowej a nawet monarchofaszystowskich RPG. Pokażcie im co to
znaczy anarchia w Wandzie, niech seks będzie wszędzie, byle za darmo,
niech zmiana własności będzie jak szklanka wody, niech nieskrępowana
radość wybuchnie z głębi waszych dusz!
Powiedzcie tym bucom spod znaku małej władzy ludowej, że konstytucja się
nadaje na skęty, a biurko na podpałkę! Pokażcie im, że czarna dusza
białej duszy może dostarczyć rozkosz nieskończoną,
Albowiem powiadam wam: Nikt nad wami nie ma władzy, a ojcowskie jebanko
Wandy ma moc uzdrawiającą. A prezydent se może naskoczyć, jak chcę
tworzyć anarchię.
W krajacg monarchofaszystowskich anarchię opisalu równaniami. U nas
chcemy opisać anarchię precydentem. Różnica?
Niekoherentny Ojciec Świecki
--
Cizia Jebie Brugijskich Hokeistów Bokassa pewnie II z nieprawego łoża
Received on Tue 18 Nov 2008 - 15:17:22 CET