Apel prezydenta

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 17 Nov 2008 21:43:11 +0100


Towarzysze! Ludu pracy!

Wszyscy wiemy, że ostatnio w Wandystanie jest źle. Tak długiego kryzysu nieaktywności nie było już dawno. Nie wiem, jak my, synowie Wandy, mogliśmy tak ten kraj zaniedbać. Może ten apel i jest długi, ale jeżeli zależy ci na naszym kraju, to spróbuj chociaż go przeczytać.

Czy możliwy jest rozpad Wandystanu? Czy kraj, który stoi na fundamentach tak twardych, jak penis towarzysza Wandy w czasie wzwozdu może upaść? Może zginąć? NIE! To jest niemożliwe. Jednak my, znacznie ten kraj osłabiliśmy. My, obywatele. Synowie Wandy, czerpiący obficie z jego łask zaniedbaliśmy ojczyznę, o którą walczył i on i my przez wiele lat z zakłamaniem monarchofaszyzmu.

Kiedy w końcu udało nam się kawałek ziemi wywalczyć dla siebie, kiedy na fundamentach pojawiły się pierwsze budynki, my zajęliśmy się sobą i pozwoliliśmy budynkom powoli się rozsypywać. Cytując klasyka - to nie jest kraj, o który walczyłem. To nie jest kraj, o który walczył tow. Wanda, Khand, Michaś, Sobczak i Czarnecki. To nie jest kraj, o który walczył każdy z Was.

Teraz jednak dosyć. Otrząśnijmy się z tego letargu. Zacznijmy działać. Wypunktujmy problemy i skupmy się na nich. Rozwiążmy je.

Do najważniejszych problemów moim zdaniem należą:
- zbyt wiele stanowisk, a zbyt mało ludzi (ustrój)

To są cztery najważniejsze światy wokół których chcę się skupić i potrzebuję Waszej pomocy. Mam plan na naprawę naszego kraju i zaraz go przedstawię. Czy jesteście gotowi mi w tym pomóc? Czy jesteście w stanie podnieść na nowo sztandar rewolucji i z pieśnią na ustach ruszyć przed siebie?

Zwracam się do wszystkich mieszkańców Wandystanu - ruszmy się, działajmy. Jest co robić, jest gdzie działać.

Zwracam się do państw siostrzanych - siostro Morvan i siostro Gnomia - oto my siostra Wandystan stoi w wielkim bagnie. Teraz właśnie potrzebna nam Wasza pomocna dłoń. Siostry - przypomnijmy sobie dawne czasy świetności naszego sojuszu.

Zwracam się do naszych zaprzyjaźnionych państw na czele z Dreamlandem, aby codziennie modlili się za nasz kraj do Wandy i udzielili mu wszelkiego wsparcia.

I jeszcze jedno. Proszę nie wymawiać słowa "inkorporacja", "unia" czy inne. Wandystan może i jest w kryzysie, ale póki jestem prezydentem i póki jako mandragor mam prawo nie podpisać złej konstytucji oświadczam, że żadnej inkorporacji z innym krajem nie będzie. Nie pozwolę, by mój kraj, na nowo, został zaprzedany w niewolę.

Wypierdalać do roboty!

-- 
Arkadij Kafefaja Magov
Prezydent MW
Mandragor
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Mon 17 Nov 2008 - 12:43:25 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET