> Tytuły awangardy proletariatu nikogo nie wywyższają, bo w
> przeciwieństwie do krajów monarchofaszystowskich posiadanie takowego nie
> daje dosłownie żadnych przywilejów. Wandystan to kraj socjalistyczny,
> owszem, ale w tytułach awangardy nie widzę nic złego, a wręcz przeciwnie
> - to piękna, świecka tradycja.
Poza tym tytuł to w sumie coś jak medal. Prestiż i tyle. Tylko na konlawandzie coś daje. A brzmią fajnie (jak przystało na fajne państwo wirtualne) w odróżnieniu od wsiowych tytułów mon.-fasz.
-- APReceived on Wed 12 Nov 2008 - 11:03:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET