Drodzy Wierni!
Wir haben ein Gnu Papst! Ein Papst med Linux!
Pragnę poinformować, że mimo klęski żywiołowej zwanej kradzieżą sprzętu
komunikacyjnego (NIE podejrzewam Opos Vandi, tylko Kościół Marchewki)
udało mi się nabyć nowy sprzęt (Toshiba L300, bez uniesień) i od dnia
dzisiejszego jadÄ™ prywatnie na Linuksie OpenSuse.
Poza tym wydaję mi się, że tow. Mirth spotkał kiedyś Bravo. Cytując z
pamięci: (Mrth 25, 13nn)
I wtedy, będąc tak zapalonym w pogoni za imperialistami scholandzkimi,
Mirth Zawsze Dziewica wpadł do ogródka almerskiej willi. Przebiegł
wzdłuż basenu, wesoło machając penisem, przebiegł przez dom, podniecając
obecnego tam burżuja baridajskiego i wypadając na ulicę rozwalił
posterunek scholandzikiej żandarmerii okupacyjnej. Na ulicy stał por.
Bravo przebrany za biedną, czarną dziewczynkę. Spostrzegł go Mirth i
powiedział "Pójdź ze mną". Wyjebał go namiętnie w basenie i powiedział
"Odejdź w Wandzie, bracie młodszy zboczony w świeckości."
Aczkolwiek mogę się mylić.
Wasz,
Cizia Bokassa Der Cwajte.
Received on Mon 10 Nov 2008 - 08:52:31 CET