Przemówienie kandydata

From: Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 6 Nov 2008 12:31:19 +0100


Sumienie Narodów ma to do siebie, że odzywa się nie zawsze zgodnie z linią polityczną danego społeczeństwa. Czasem jest tak, że mówi to czego inni powiedzieć się boją. Sięga tam gdzie inni boją się sięgnąć, ściąga to czego inni nie ściągną. Immanentną cechą Sumienia Narodów jest to, że umie i chce podejmować niepopularne - ale potrzebne i ważne - decyzje. Z Sumieniem jest jednak tak jak jest z Wandą - ono po prostu jest.

Sumienie Narodów w osobie Lorda Dartha Kanzlera to zło wcielone, plagi egipskie, Czarna Śmierć, Najazd Hunów, Najazd Mongołów, wiatr słoneczny, UV, dziura ozonowym w jednym. Kanzlera się albo nienawidzi, albo się kocha - jak mówi Księga Czekana rozdział VI, dział VI, paragraf VI - "Kanzlera niech nienawidzą, byleby się bali" [KC, 666]. Kanzler jest kandydatem dobrym, mądrym, światłym - umie podejmować kompromisy, ale i twardo bronić racji, które reprezentuje. Kanzler wie, że dobro jest tylko jedno - jest nim dobro Państwa Wandy i Społeczeństwa jego na ziemi, tej ziemi. Kanzler nie kieruje się swoimi humorami - umie rozmawiać z każdym i o wszystkim, każdemu daje szansę, i każdego słucha. Kanzler jest złem, ale złem w tym dobrym znaczeniu. Kanzler nie szkodzi.

Silent jest słitaśny, ok. Jest też wkurwiający. Nie ma doświadczenia i nie ma programu. Jest niewidoczny, a jak się wypowiada to jednym słowem w nieważnych sprawach. Trybun Ludowy taki być nie może. Trybun Ludowy - jak sama nazwa wskazuje - Gęba Społeczeństwa - musi mówić pełną gębą. Trybunem Ludowym musi być ktoś, kto swoją energią jest w stanie poruszyć góry - nawet takie jak Churał. Takim Trybunem będę ja.

Księga Czekana rozdział VII, dział VII, paragraf VII przytacza nam przypowieść o Pewnym Prezydencie, który udał się do Grodziska - "Drogi Kanzlerze! Piszę do Ciebie z Grodziska. Przygotowujemy się do meczu z Sarmatami. Dzisiaj bylem sobie pozwiedzać. Ty wiedziałeś jak oni tutaj zdzierają na cenach browarów? A jeszcze kolo stadionu! Próbowałem wyjaśnić, ze jestem trenerem reprezentacji, która dziś zagra na meczu i nic. Ba! Kiedy powiedziałem, ze jestem Prezydentem Wandystanu to babka dławiąc śmiech walnęła "I może jeszcze Mandragorem?". Zrobiło mi się głupio i powiedziałem, ze gdyby Kanzler przyjechał tu na moim miejscu to już dawno babka straciła by pracę, jej mąż siedziałby w Cytadeli, a dzieci nie oglądały już nigdy więcej teleranka. Kiedy o Tobie wspomniałem to natychmiast dostałem sześciopak za darmo i jeszcze mnie przeproszono. Zastanawia mnie czy to dlatego, ze ty masz tam taka władzę na ludzi, czy po prostu dlatego, ze ona faktycznie bala się, ze Ty tam przyjedziesz..." [KC, 777]. Kanzler budzi respekt - nie swoją posturą, nie charakterem (no trochę tak), ale nade wszystko doświadczeniem, mądrością, umiejętnościami i dobrocią serca. Kanzler będzie dobrym Trybunem Ludowym.

Za chwilę, lada dzień, Naród Wandejski postawiony zostanie przed pytaniem - czy chcemy coś zmienić, czy tkwimy w marazmie - od Waszego, Narodu, głosu zależy, czy Sumienie Narodów będzie Wam później czynić wyrzuty, czy Wandystan idąc w dobrą stronę zdecyduje się na zmianę jakościową. Silent merytorycznie jest słabszy - ale to drugorzędna rzecz, jego najważniejszy brak to zaangażowanie i doświadczenie. Silent jest słitaśny, ogolił głowę na tzw. "Iva" i w ogóle jest kochany i lubiany. Pierwszy odruch przy karcie do głosowania -
"Silent...", ale Sumienie Wasze powie "czy to dobry kandydat? czy coś
zmieni? czy jest w stanie popchnąć naprzód to, co popchnięte być musi?". Sumienie prawdę Wam powie.

Idźcie z Wandą.

-- 
Lord Darth Kanzler
Sumienie Narodów


"From beneath you, it devours."
Received on Thu 06 Nov 2008 - 03:31:30 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET