> Nie czuję się Miśki zachęcony do działalności tutaj.
No płacić za działalność to nikt chyba nie zamierza, więc sorry winetu. Nie chcesz przeprosin to ich nie przyjmujesz. Winy swojej nie widzisz, to nie widzisz. Temat zamknięty. Teraz ładnie się rozchodzimy do swoich prac, jaskniń, drzew. Etc. Dowolność.
Postawa rozkrzyczanego monarchofaszysty, jaką nam tu prezentujesz, nie przystoi Awangardzie i byłemu Preziowi. Mam takie małe kurwa deża wu. I to nie jest ad personam, to jest kurwa krytyka zachowania nieodpowiedzialnego i godzącego w potrzebujący zgody i działania Wandystan. Wy się na Wandystan obraziliście, bo Czekan Was objechał, a nikt Wam nie pomógł z Czekanem walczyć. No kurwa. Odpowiedzialność zbiorowa.
Chcesz olewać mnie - olewaj, będę z tego więcej niż rad. Ale na Wandę! Nie olewaj Wandystanu, bo na to nie zasłużył. A jeśli wg. Ciebie zasłużył to już świadczy o Tobie do końca. Temat "zaszłości" między nami zamykam i nie wracam do niego. Nie ja ciągnę jakąś chorą i bzdurną vendettę. Ja wyciągnąłem rękę, nasrałeś, to nasrałeś, umyłem i teraz pachnie o wiele ładniej. Ja pracuję dalej, a Ty dalej sobie krzycz i się obrażaj. Tyle, że to ani Wandne ani słuszne.
Buźka Miśku.
-- Tow. Samo zUo. Sumienie Wandystanu. "From beneath you, it devours."Received on Thu 30 Oct 2008 - 02:58:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET