> Wkręciłbym mu mirtha w salwadoriego, zachaczył asmodeuszem i poszarpał
> bojara. A następnie wyciął mu miotkego spod precelika. I by miał za
> swoje, o.
W tej konfiguracji darowałbym sobie jednakowoż wyciąganie miotkego[1]... Ale zamiast tego można na przykład boreedem go połechotać.
[1] nie pasuje do arsenału, bo chociaż w starowandejskiej sali tortur wisiał na ścianie, to jednakowoż pozostawał tylko do użytku w najcięższych wypadkach i niemal od razu doprowadzał (po bliższym kontakcie) do śmierci (z pełnym błogosłwieństwem) tow. Żenady.
-- APReceived on Sun 26 Oct 2008 - 03:03:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET