Re: Wandystan: Gospodarka

From: Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 10 Oct 2008 14:41:58 +0200


W dniu 10 października 2008 14:27 użytkownik Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl> napisał:

> A co rajcuje Szanownego Kanzlera?

Aj dużo by o tym mówić, a dzieci nie powinny czytać takich rzeczy. A na poważnie - nie dojdziemy do porozumienia, bowiem dla mnie podstawą ciekawej i działającej gospodarki jest jej obowiązkowość. Dla Ciebie ten postulat jest całkowicie niemożliwy do spełnienia. I tak długo jak tak będzie nic się nie zmieni. Powiem jedynie tyle, że za mną stoi ponad 6 letnie doświadczenie w wirtualnych gospodarkach - byłem świadkiem zajebistego rozwoju Syriusza, miałem potężną firmę w nim, usprawniałem z Waldemarią i resztą Gnomów Gnomona, i obserwowałem upadek Cintry, Syriusza, Cintry2, i obecnie Gnomona. Nie mówię, że mam 100% rację, ale jestem przekonany, że właśnie w tym warunku jest pies pogrzebany. Resztę byśmy spokojnie uzgodnili. nasz spór obecnie rozbija się o fundamenty.

> Ale nie CINTRA nie ma być taka. Ja tu tylko wskazuje na to iż ludzie gdy rywalizują ze sobą to się rozwijają. CO więcej lubią rywalizować. Dlatego potrzebne jest pole rywalizacji.

:))))) tak, tyle, że w wirtualnych państwach ta rywalizacja absolutnie nic nie daje, przez co staje się całkowicie nudna po bardzo krótkim jej czasie.

> Ale co to za zabawa jeśli coś trzeba robić? I kto ma czas poświęcać swój realny czas aby zarobić w virtualu na żarcie bo inaczej kaput. Nie każdy jest w stanie, więcej nie kazdy ma chęć do tego by swój czas realny poświęcać na przymusową zabwe w gospodarke. Szczególnie jak go takie coś nierajcuje.
>

Toteż ja nie zmuszam. Ja jedynie wskazuje drogę. Ale nie trzeba nią podążać. Mi jednak szkoda czasu na inne drogi.

> Na razie to niedziałająca gospodarka dostarcza żywego sporu w sarmacji dotyczącego podatków i finansów państwa:)

Tak... i dostarcza tego tematu od 6 lat :D:D:D:D:D:D:D:D Zawsze temat kończy się jednym - tym samym - niczym. Ileż można? :)

> Tak wiem o tym. Tylko że na
> razie, przez zabieg Khanda umożliwiający start CINTRY państwo ma dużo pieniędzy i nie musi ich drukować. Po prostu na początku były kupowane towary wszystkie od państwa. Dlatego podatek owszem jak najbardziej ale wtedy gdy przyjdzie na to czas.

Cintry, która nie działa. Co z tego że państwo ma pieniądze?! Niech ma. One nie są do rozdawania!!!

> Z przykrością stwierdzam iż nie gram w Gnomona. Brak czasu. Tak więc jak jest w Gnomonie?

"Ceny minimalne produktów górniczo-hutniczych i przemysłowych obowiązują na mocy Postanowienia Kasjera Ludowego WRE z 10 sierpnia 2008 r. o cenowych barierach wejścia.
Minimalne ceny (koszty wytworzenia) produktów górniczo-hutniczych obliczane są automatycznie na podstawie kosztów pracy według najniższych rynkowych cen wyżywienia jeńców. Ceny minimalne produktów przemysłowych uwzględniają też najniższe rynkowe ceny surowców (metalu i kruszywa).
W przypadku braku oferty rabarbaru lub kumysu na giełdzie — lub gdy najniższa cena zejdzie poniżej odpowiedniej kwoty ekwiwalentu za czyn społeczny — za podstawę wyceny jednostki żywieniowej przyjmuje się stawkę ekwiwalentu. W przypadku braku metalu lub kruszywa na giełdzie za podstawę wyceny bunkrów i wehikułów przyjmuje się koszt wydobycia kruszywa i wytopu metalu. Szczegółowe zasady obliczania cen minimalnych określa postanowienie Kasjera Ludowego. Przedstawione w powyższej tabeli ceny minimalne nie uwzględniają kosztów związanych z opłatami za elektryczność, dlatego stanowią absolutne, nieprzekraczalne minimum.

Mechanizm antydumpingowy blokuje zakup towarów po zaniżonych cenach."

> Zasadniczo nikt sie w nią nie bawi teraz już:)

Otóż właśnie. Czemu? :D

> A gdyby były to by więcej grało? Tak sądzicie? Jeśli tak to się grubo mylicie. Jedyny obowiązek co do systemu jaki byłbym w stanie zaakceptowac to ten z Syriusza. Czyli jak już ktoś się zdecyduje grać to wtedy musi jeść.

Nie mylimy się. Otóż w Gnomonie funkcjonuje to dokładnie jak napisałeś, że mógłbyś zaakceptować. Sęk w tym, że Gnomon obecnie jest na wakacjach i nikt się nim nie bawi. Co nie zmienia faktu, że wiele rozwiązań w nim jest zajebistych. Problemem jest brak ludzi. Ludzi brak bo nie muszą się bawić. I tyle :D Tak czy owak jest na moje :D

-- 
Robert Janusz Czekański
_usunto_at_ r.czekanski_usunto_at_gmail.com
:: GG# 933768

"From beneath you, it devours."
Received on Fri 10 Oct 2008 - 05:41:59 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET