>> [...] Ale to przecież tylko imponderabilia, kto by się tym >> przejmował.
> Zatem po kiegu chuja ta dyskusja skoro legalne?
Bez komentarza.
>> nie w pytkę i bardzo śmierdzi kupą...
> A kupa jak wiemy bierze się z pupki.
Kupa bierze się z żarcia, a wysrywana jest, kurwa, przez odbyt.
Pupka służy do siedzenia i wymierzania w nią pieszczotliwych
klapsów.
> I sorry za ad personam ale naprawdę mam co robić i zupełnie nie lubię
> dyskutować na poziomie przez Ciebie akurat reprezentowanym. Będę
> grzeczny i się nie wyrażę.
W przeciwieństwie do Was, starałem się o to, aby stosować
wyłącznie merytoryczną krytykę i nie wydaje mi się, żebym
w czymś uwłaczał formom i konwenansom. Ale jak chcecie,
to możemy sobie pojeździć po nazwiskach (wirtualnych, realnych)
i innych miłych rzeczach. Ja tam nie jestem baridajczykiem,
nie obrażę się i nie pójdę sobie.
-- APReceived on Tue 07 Oct 2008 - 12:00:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET