> To świadczy o Tobie. Ja zbyt wiele włożyłem swojej realnej pracy w KS,
> by udawać, że to nie istnieje. Jeśli formalnie posiadam tytuł, którego
> się nie zrzekałem, ani mi go nie zabrano, a mimo to mogę działać i żyć
> poza KS, a sytuacja geopolityczna niejako ulega zmianie to ja nie
> widzę najmniejszego powodu by przysięgać wierność nowemu Księciu i
> czym prędzej wyrażać radość, że zostaje zwolniony z wierności panu
> Kozaneckiemu, który korony winien być z dawien dawna pozbawiony.
Czyli generalnie uważasz się za arystokratę Sarmackiego, który czasowo znalazł się za granicą, z obywatelstwem i tytułem awangardy wandejskiej, i który nie może nie złożyć przysięgi, bo przestałby być artystokratą... Ojojoj, a to by było straszne - wszak nie wiadomo, kiedy przyjdzie rzucić tu obywatelstwem i tytułem i trzeba mieć jakiś odwód, żeby znów na nowo nie zaczynać...
Ktoś, jak pamiętam, kiedyś mówił o tym, że honor oznacza wierność... A teraz jest oportunistą.
> Jestem Wandejczykiem pochodzenia sarmackiego, i nic tego faktu nie
> zmieni. To, że zerwałem kontakty z Sarmacją nie przekreśla tego kim
> jestem. Jestem tu i działam tu, a przysięgi, czy ich brak tego nie
> zmieni. Liczą się działania i fakty.
Nawiązując do Twoich słów - ja mówię o imponderabiliach, a Ty o technikaliach. Domyśl się, gdzie leży różnica... Zresztą - w technikaliach też leżysz, bo jak dla mnie złożenie przysięgi oznacza właśnie, że kontaktów z Sarmacją nie zerwałeś.
Odnośnie całości - przytyków personalnych nie komentuję, bo i co mi z tego przyjdzie.
-- Michal O'Rhada, Ojciec Narodu Morwańskiego Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan Cesarz Samundy, Książę zBajki i Wysp Czy 10 000 małp napisałoby encyklopedię? Sprawdź → http://pl.wikipedia.org/Received on Tue 07 Oct 2008 - 11:55:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET