Towarzysze!
Pragnę poinformować, że wróciłem ze swej podróży do WRM. Program wizyty obejmował zarówno część kulturalną, jak i polityczną. Miałem przyjemność odwiedzić miejsce obrad władz Morvanu, obejrzeć fragment prac w procesie legislacyjnym, a nawet wygłosić parę słów z mówinicy. Odwiedziłem również kilka tradycyjnych miejsc, w jakich miałem okazję bliżej zapoznać się ze specyfiką kultorową siostrpaństwa. W jednym z nich, w dodatku w trakcie nieformalnej wizyty, spotkałem naszego wspaniałego Drogiego Lidera, Towarzysza Magova, naszego ukochanego mistrza klawiatury, Towarzysza Ciupaka, jak również, naszego niedawnego obywatela, obywatelstwa już nie posiadającego, Towarzysza Peruna. Z jego ust usłyszałem również pewien pomysł, pewną ideę, jaka mogła by mieć brzemienne skutki polityczne na arenie międzymikronacyjnej. Lecz nie wypada mówić o samych ideach, kiedy nie wiadomo nawet, czy są możliwe do realizacji. W spotkaniu tym uczestniczył również sam Towarzysz Lord Protektor. Najistotniejsze zaś, co mogę w paru słowach przekazać po tej podróży, to chyba słowa samego Lorda Protektora, jakie pozwolę sobie zacytować:
W dniu 5 października 2008 08:11 użytkownik Michał Radecki
<ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:
> choć między
> WRM a MW bywają rozdźwięki, to jednak pozostają one
> siostrsojuszniczkami na wieki ;-)
Towarzysze!
Cuj czuj!
-- Towarzysz Struszyński, Komisarz Ludowy d/s Działań Strategicznych, Wiceprezydent Mandragoratu Wandystanu gg: 4657938Received on Sun 05 Oct 2008 - 13:02:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET