> Hmm. Moge coś politycznego napisać współpracując z LUW...i o zagranicy
> coś...hmm. Ale to w week. Chyba że zajęty bede.
O tak, jakaś lekturka. By się sprzydało. Artykuły w Wandei może i nie są monografią w PDF, ale zawsze wnoszą coś do dyskusji i powiększają zasoby akademickie. Poza tym, jako szef SB, macie o czym pisać.
> A z SAL to też sądze kwestia na mniejszą lub większą debatą. Bo jaką
> rzeczywistą role może spełniać armia w v-państwie, czy v-świecie w ktorym to
> nie ma jednego wspólnego systemu gospodarczego na którym armia mogłoby
> istnieć.
Jebać systemy.
>Takie tylko pisanie sprawozdań z akcji...hmm. Jest rzecz jasną
> formą rozrywki i urozmaicenia, ale jest to malo efektywne.
Zawsze coś. Lepsze niż nic. Pozatym dobre jajo, tekst, obrazek, klip, chytra akcja, to zawsze coś o 1000 razy lepsze niż jakieś bezduszne pierdy a la gry MORFLIJHUSDLKJUH czy jak się to tam zowie.
> A miłoby było
> gdyby armia miała jakieś realne znaczenie.
Kwestja fantazji. Jak ktoś ma nic w głowie, to i nic nie wymyśli. Aktualnie większość z nas ma nic w głowie odnośnie SAL, dlatego debata w tym (i nie tylko w tym) względzie bardzo pożądana jest.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 01 Oct 2008 - 12:34:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET