> Nagle, ni stąd ni zowąd, poczuł, że jakoś ciężej mu się idzie. Zwolnił,
> aż wreszcie całkiem stanął. Zaczął nerwowo obmacywać się po brzu-
> chu, mrucząc do siebie "Co jest, kurwa?", aż w końcu zrozumiał, że
> czuje naglącą potrzebę oddania kału.
Zaczął nerwow stąpać z nogi na nogę. "Cholera jasna, jeż kulawy" - zaczął rozmyślać - "Ale jak się tu wysrać? Przez słomkę? Przez spodnie? A jak przez spodnie to czy prawą, czy też lewą nogawką? A może tradycyjnie?"
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 01 Oct 2008 - 10:54:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET