> -- No nic, przepraszam. Mam nadzieję, że bezpiecznie dotrzesz do
> swojego panelu. -- To powiedziawszy, odważny wędrowiec opóścił
> towarzystwo Szmreka, czy też kogoś, kto się za niego podawał, i
> ruszył dalej. Sunął wolno, macając rękoma wszystko, co znalazło się
> przed nim. A kiedy długo nic nie mógł namacać, zwalniał, stawiając
> ciężar na prawej nodze i bardzo ostrożnie opukiwał palcami stopy grunt
> znajdujÄ…cy siÄ™ z przodu.
Nagle, ni stąd ni zowąd, poczuł, że jakoś ciężej mu się idzie. Zwolnił, aż wreszcie całkiem stanął. Zaczął nerwowo obmacywać się po brzuchu, mrucząc do siebie "Co jest, kurwa?", aż w końcu zrozumiał, że czuje naglącą potrzebę oddania kału.
-- APReceived on Wed 01 Oct 2008 - 10:44:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET