> Nijak, bo tu sprawa przenika sie z realem- ktos musi miec podpisane
> umowy na serwer etc. Najpierw bylby to khand, albo sobczak, a jesli
> kiedys przyszloby im do glowy odejsc na dobre, to wybraliby kogos komu
> zarzad przekazuja.
I to mogło by być ciekawe o tyle, że taki "klucznik" mógłby pełnić jakąś religijno-obrzędową rolę w społeczeństwie. Np. chodziłby w habicie z kapturem, z wielkim drewnianym penisem-laską, a zamiast oczu miałby diody.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 01 Oct 2008 - 06:24:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET