>
>
> Ha! Tak wiedziałem, że prędzej czy później znowu abdykujecie na korzyść
> Khanda, tylko teraz ta tymczasowa zamiana trochę długo trwała.
>
> A ja już pakuję manatki i wyjeżdżam stąd. Gdzie? Nie wiem, ale już zabawa
> w Khandystan nie dostarcza mi żadnej przyjemności.
>
> P.S. No dobra, wiem gdzie - do Morvanu. O ile ten nie zostanie
> inkorporowany do Wandystanu, ale znając twardą postawę Lorda Protektora,
> prędzej Morvan zginie niż zostanie kantonem konfederacji - tfu! -
> wandejskiej.
Widac Wandystan wciaz jest w bardzo wczesnej fazie funkcjonowania. Bo slyszalem od Starych Wandow, ze abdykowanie Khanda na rzecz Sobczaka i na odwrot miewalo juz miejsce.
Szkoda, ze Khand nie rozumie, ze robiac z siebie osobe niezastapiona w MW, kreujac sie na jedynego budowniczego, przygotowanego na sytuacje awaryjne, odbiera zabawie urok. Gdyby Khand chcial, moglby i tak pociagac za sznurki, ale wtedy nie bylby na pierwszym planie. Zaluje, ze abdykowal na rzecz Sobczaka i Czarneckiego, gdyby tego nie zrobil i trwal na podwojnym stolku, byloby to normalne i zwyczajne. A tak jest objawem pazernosci na wladze. Wiem Khand, ze na moje posty nie odpowiadasz, przeczekiwanie trudnych sytuacji jest milutkie, ale wiem, ze czytasz i to mi wystarcza. Na LDMW wiecej nie bede o tym pisal, powoli emocje opadaja.
Szczerze mowiac, zastanawialem sie nad emigracja. Decyzja Ciupaka zmusza mnie do przemyslenia raz jeszcze i nie jest to zaden szantarz czy strzelanie focha, w polityce ostatnio sie nie udzielam wiec zadna to ewentualna strata dla MW.
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 30 Sep 2008 - 00:01:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET