> Wandystan zdycha nie wtedy kiedy jakiś urzędas po raz n-ty obejmuje
> stołek. Wandystan zdycha wtedy, kiedy aktywni obywatele odchodzą do
> innych krajów, rezygnują z aktywności w ojczyźnie, albo po prostu
> brakuje promocji i ściągania nowych obywateli.
Dokładnie!!!
> Prawdą jest, że w Wandystanie są wciąż te same osoby, ale prawdą jest
> również to, że raz na jakiś czas, bardzo rzadki, dochodzi ktoś nowy, kto
> chce działać i zostaje z nami dłużej. Problem nie siedzi w tym, że Khand
> siedzi na dwóch stołkach Mandragorskich. Problemem jest to, że niektórym
> Wandejczykom zwyczajnie się nie chce, nie mają odwagi lub po prostu się
> wypalili do działania.
Amen! I właśnie to jest to co ja napisałem, że nie o ilość chodzi, a o zaufanie. Bo czy Mandragorów będzie 3, czy 1, to bez zaufania to i tak funkcja ta jest pusta. A pamiętajmy, że Mandragor to symbol, coś ekstremalnie ważnego.
> To będzie przyczyna "zdychania" Wandystanu.
Mamy genialną okazję by w drodze dyskusji rozbudzić społeczeństwo i zachęcić pozostających w cieniu do aktywności. Ba! nawet do starania się o ważne funkcje - NOWE OTWARCIE! Ale właśnie - czy będziemy umieli zaufać i się otworzyć, czy znów się zbluzga kogoś i każe mu siecieć w cieniu i czekać na owo zaufanie... w nieskończoność...
i ps. nie mówię o sobie, ja siebie na chwilę obecną nie widzę na funkcji mandragorskiej, ba!, nawet bym absolutnie jej nie jestem godzien. Natomiast bylem dobrym sędzią w KS itakie tam jak Kanzlerz :D
-- Robert Janusz Czekański _usunto_at_ r.czekanski_usunto_at_gmail.com :: GG# 933768 "From beneath you, it devours."Received on Mon 29 Sep 2008 - 06:15:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET