Anarchia Napalm Perun pisze:
> Ja sobie sranie odpuscilem i zaangazowanie w wandejska polityke, bo i tak
> wszystko w koncu prowadzi do Khanda. I to nie dlatego, ze nie ma ludzi,
> ktorzy mogliby piastowac mandragorskie funkcje. Nie, zyjemy w micie Khanda
> zbawiciela. Ale nie bede specjalnie dlugo rozwijal, bo nie chce mi sie
> klocic- wiekszosci taki stan rzeczy pasuje, a Khand nie potrafi odejsc od
> roli wszechwiedzacego i niezastapianego. Dzisiaj dokladnie wrocilismy do
> opcji, kiedy Khand sprawowal oba stolki. Kiedy je oddawal, wierzylem, ze
> robi to szczerze i na zawsze (co rozumiem rowniez jako niepelnienie funkcji
> zastepcow itp.).
>
> Bede sie bujal w OPMie, mieszkal w Wandystanie, moze troche w Sarmacji, a
> polityki uprawiac juz mi sie nie chce, Do aktywnosci w MW zniechecil mnie
> Khand i dopoki nie odejdziemy od stanu, jaki swietnie zdiagnozowal Tow.
> Kanzler, czyli kiszenia sie w sosie kilku znanych nazwisk, nikt do nas nie
> przyjdzie i powoli zaczniemy zdychac, co tez mam wrazenie sie zaczelo.
>
>
Wandystan zdycha nie wtedy kiedy jakiś urzędas po raz n-ty obejmuje
stołek. Wandystan zdycha wtedy, kiedy aktywni obywatele odchodzą do
innych krajów, rezygnują z aktywności w ojczyźnie, albo po prostu
brakuje promocji i ściągania nowych obywateli.
Prawdą jest, że w Wandystanie są wciąż te same osoby, ale prawdą jest
również to, że raz na jakiś czas, bardzo rzadki, dochodzi ktoś nowy, kto
chce działać i zostaje z nami dłużej. Problem nie siedzi w tym, że Khand
siedzi na dwóch stołkach Mandragorskich. Problemem jest to, że niektórym
Wandejczykom zwyczajnie się nie chce, nie mają odwagi lub po prostu się
wypalili do działania.
To będzie przyczyna "zdychania" Wandystanu.
--
Arkadij Kafefaja Magov
Prezydent MW
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Mon 29 Sep 2008 - 05:14:46 CEST