Lord Darth Kanzler pisze:
> W dniu 29 września 2008 12:41 użytkownik Marceli Baldachim Khand
> <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał:
>
>
>> No ogolnie wylaczyc sadownictwo odwolawcze (od cenzora i pretora)
>> jako sad konstytucyjny powolywany jakos bardzo fachowo i
>> kwalifikowanie i zostawic jednego jedynego urzednika dzierzacego
>> strony - lub wrecz - niech Sad Konstytucyjny dzierzy strony - to
>> znaczy jeden z sedziow niech to robi. Wtedy powininen to robic nadal
>> tow.... Sobczak. IMO
>>
>
> Faktem jest, że w tej chwili nie ma sensu istnienie rozbudowanego
> sądownictwa konstytucyjnego, a co za tym idzie, mija się z celem
> zbytnie rozbijanie urzedów. Dlatego ja osobiście skłaniam się do
> połączenia urzędów mandragorskich w jeden organizm - bo dlaczego by
> nie? Stabilność i ciągłość państwa i tak nie opiera się na ilości
> mandragorów co raczej na zaufaniu do nich.
>
> Moim zdaniem dzierżyciel stron czyli podmiot posiadający klucze do
> serwera (nawet nie musi specjalnie umieć nim zarządzać!) może z
> powodzeniem być połączony z podmiotem odwoławczym w sprawach sądowych
> oraz jednocześnie z podmiotem o uprawnieniach konstytucyjnych.
> Jednocześnie jednak podmiot taki MUSI pozostawać CAŁKOWICIE poza
> nurtem POLITYKI, ergo taki osoba takim bytem się stająca musi odpuścić
> sobie POLITYKĘ na amen.
>
> I teraz... kto? Sobczak zaiste byłby tu najlepszy, ale skoro odrzucił
> funkcję z wiadomych powodów, trudno go na siłę trzymać. Zatem? Khand
> byłbyś doskonały, ale... ale masz ciągąty do polityki. Michaś? Michaś
> też byłby świetny, ale... jest go za mało. Ciupak? Ciupak byłby
> genialny, ale... ma za małe opanowanie.
>
> I teraz, uwaga, uwaga... MOIM ZDANIEM (IMO, IMHO, etc.) najlepiej
> nadawałby się do tej roli Towarzysz Magov, a zaraz za nim Tow. Perun
> (mógłby być dekameronem/zastępcą) - przy czym Perun ma tendencję do
> sarmatyzowania i srania ogniem, co go dyskwalifikuje w oczach wielu
> osób. Ciekawą postacią jako zastępcą Magova mógłby być Tow.
> Struszyński, który także jest bystrzakiem.
>
> Personalia to jednak sprawa całkowicie drugorzędna - ustroju się nie
> kreuje pod osoby.
>
> To co wyżej to moje zdanie.
>
>
Ogólnie co do koncepcji to pomysł połączenia kolektywu w jednego
Mandragora wydaje mi się świetny. Jednak konieczność zniknięcia z życia
politycznego dla wielu ludzi, na przykład dla mnie, jest powodem, który
zniechęca do objęcia tego stołka.
Do Wandystanu przyszedłem jako polityk, chciałem być politykiem i przez
ponad rok byłem nim przede wszystkim. Oczywiście, jeżeli ojczyzna wezwie
to się stawię, ale zrobię to z wielkim bólem i smutkiem, bo to będzie
śmierć Magova jakiego każdy zna.
Dlatego też moim zdaniem, możnaby pomyśleć o rozdzieleniu funkcji Sądu
Najwyższego z funkcją Mandragora. Mandragor mógłby wtedy być aktywny i
wyrażać swój pogląd, oczywiście w odpowiedni sposób, można by nawet
pomyśleć o tym, że mógłby pełnić jakieś funkcje urzędnicze. W innym
wypadku Mandragor to jest osoba, która nie ma nic do roboty i przez to
zniechęca się do działania w Wandystanie.
--
Arkadij Kafefaja Magov
Prezydent MW
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Mon 29 Sep 2008 - 05:08:14 CEST