>
> I teraz, uwaga, uwaga... MOIM ZDANIEM (IMO, IMHO, etc.) najlepiej
> nadawałby się do tej roli Towarzysz Magov, a zaraz za nim Tow. Perun
> (mógłby być dekameronem/zastępcą) - przy czym Perun ma tendencję do
> sarmatyzowania i srania ogniem, co go dyskwalifikuje w oczach wielu
> osób. Ciekawą postacią jako zastępcą Magova mógłby być Tow.
> Struszyński, który także jest bystrzakiem.
>
> Personalia to jednak sprawa całkowicie drugorzędna - ustroju się nie
> kreuje pod osoby.
>
> To co wyżej to moje zdanie.
Ja sobie sranie odpuscilem i zaangazowanie w wandejska polityke, bo i tak wszystko w koncu prowadzi do Khanda. I to nie dlatego, ze nie ma ludzi, ktorzy mogliby piastowac mandragorskie funkcje. Nie, zyjemy w micie Khanda zbawiciela. Ale nie bede specjalnie dlugo rozwijal, bo nie chce mi sie klocic- wiekszosci taki stan rzeczy pasuje, a Khand nie potrafi odejsc od roli wszechwiedzacego i niezastapianego. Dzisiaj dokladnie wrocilismy do opcji, kiedy Khand sprawowal oba stolki. Kiedy je oddawal, wierzylem, ze robi to szczerze i na zawsze (co rozumiem rowniez jako niepelnienie funkcji zastepcow itp.).
Bede sie bujal w OPMie, mieszkal w Wandystanie, moze troche w Sarmacji, a polityki uprawiac juz mi sie nie chce, Do aktywnosci w MW zniechecil mnie Khand i dopoki nie odejdziemy od stanu, jaki swietnie zdiagnozowal Tow. Kanzler, czyli kiszenia sie w sosie kilku znanych nazwisk, nikt do nas nie przyjdzie i powoli zaczniemy zdychac, co tez mam wrazenie sie zaczelo.
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 29 Sep 2008 - 05:07:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET