> [...]
> Chodzi mi o to, że w obecnej sytuacji w Wandystanie takich osób nie ma
> - i chyba w przeszłości też generalnie nie było.
Były. Milewskiego nie rozstrzelano za igraszki pod kołderką.
> Odnosiłem się do słów
> tow. Ciupaka, który ma nieszczęśliwy zwyczaj zachęcania do opuszczenia
> kraju tych, z którymi dzielą go jakieś osobiste zatargi. [...]
Nie zauważyłem zachęt. Najwyżej brak prób zniechęcenia.
A poza tym nie trza nam w Ludowej Ojczyźnie mazgajów,
którzy uciekają przez byle krytykę. Prawdziwy wandejczyk
ma jaja i potrafi się przyznać do swojej (choćby i niecnej)
przeszłości.
-- APReceived on Tue 23 Sep 2008 - 13:42:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET