Możecie się złośliwić, udawać niezrozumienie - wasza wola. Ale coraz
bardziej odnoszę wrażenie, że jednak moja sprawa Was trapi, że odzywa
się w Was wasze socjalistyczne sumienie. Stąd też pewnie te szpileczki
pod moim adresem pojawiające się przy najróżniejszych okazjach.
Rozumiem Was i nie mam o to żalu, choć uważam, iż moglibyście się
jednak bardziej hamować.
Obaj chcielibyśmy sprawę rozwiązać, ale wykluczamy cofnięcie się
choćby o krok i usztywniliśmy nasze stanowiska. Cóż, skoro każdy z nas
uważa, iż po jego stronie jest słuszność, to obawiam się, że taki
klincz może trwać długo. Pod pewnymi względami jesteśmy chyba zbyt
podobni.
Nadal zapraszam Was do podjęcia gestu dobrej woli i rezygnacji
uzależnienia przyznania obywatelstwa od realizacji waszych feralnych
żądań. Widzicie przecież sami, iż jestem dobrym budowniczym państwa
wandejskiego. Z obywatelstem mógłbym jeszcze lepiej działać na rzecz
Wandystanu. Możecie je przecież w każdej chwili odebrać, gdyby wynikły
jakieś fakty (nie wynikną!) dowodzące mojej aktywności gdzie indziej,
nie ryzykujecie niczym.
-- Wandosław Katiuszon, dumny wampir - preskryptywista gg:9663849Received on Tue 23 Sep 2008 - 10:11:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET