Nie musiałem. Tow. Ciupak, nie widząc nawet mojego wniosku,
zapowiedział, że w mojej sytuacji go nie rozpatrzy. Wy zaś, nie widząc
mojej skargi, zapowiedzieliście, że rozpatrzycie ją pozytywnie. Ja
naprawdę doceniam gest i waszą dobrą wolę, ale ta wypowiedź była
niedźwiedzią przysługą.
Nie zamierzam składać wniosku, dopóki wiem, że tow. Cenzor nie
rozpatrzy go pozytywnie. Musiałbym go wtedy zaskarżyć (wszak w mojej
opinii przesłanki do otrzymania obywatelstwa spełniam) - ale nie chcę
tego robić. Raz, że nie byłoby to do końca fair w stosunku do Ciupaka;
dwa, że nie chcę swoją osobą wbijać klina pomiędzy wandejskie władze.
Dość już w tej sprawie było kłótni.
Ja zamierzam na swoje obywatelstwo zasłużyć, pokazać swoimi
działaniami, iż faktycznie jestem aktywnym budowniczym państwa
wandejskiego. Nie chcę go zdobyć w nieelegancki sposób, wyszarpać
spośród kłótni między organami Władzy Ludowej.
Zamierzam zaczekać z wnioskiem, aż tow. Ciupak da mi znać, iż zmienił
stanowisko wobec mojej osoby, że nie uważa by przyznanego mi
obywatelstwa miał się później wstydzić - albo, aż nastąpią odpowiednie
zmiany personalne.
-- Wandosław Katiuszon, dumny wampir - preskryptywista gg:9663849Received on Thu 18 Sep 2008 - 10:59:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET