Zdecydowałem się po raz kolejny startować w wyborach na najwyższy urząd w państwie - urząd Prezydenta MW. Jestem doświadczonym parokrotnym prezydentem, kwiatonem wielu kadencji oraz komisarzem ludowy ds. wielu. Jestem również jednym z niewielu funkcjonujących ludzi wandejskiej lewicy, zwanej czasem betonem. I to właśnie różnica stażu, doświadczenia i myślenia różni mnie z kontrkandydatem. Nie mogę pozwolić by Wandejczycy nie mieli wyboru - musi być kandydat lewej, bardziej tradcyjnej dla Wandystanu strony. Jestem daleki od bieżących sporów politycznych czy też raczej personalnych. Nie budzą one u mnie emocji, nie doprowadzają do aktów masturbacyjnych i innych orgazmów. Moja prezydentura to będzie spokój, ale w sferze zadym. Spokojem nie będzie porządkowanie instytucji, sprawność organizacyjna komisariatów. Celem moim będzie rozruszanie gospodarki, polityki zagranicznej oraz agresywna militaryzacja i "milicyzacja" wandejskiego społeczeństwa w duchu oświeceniowym Wandy i socjalizmu. Moim zadaniem będzie odbudowa wizerunku i szeroka promocja MW za granicą poprzez sprawną i wykształconą dyplomację. Ponadto bardzo ważnym jest promocja realna - polityka demograficzna - to można osiągnąć i to podstawowe "dobro" państwa wirtualnego gromadzić.
Niech żyje Wanda! Niech żyje socjalizm!
/-/ Aleksander Keller
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Thu 18 Sep 2008 - 08:07:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET