>
>
> Teraz już oficjalnie abdykuje. Na rzecz Khanda, z zastrzeżeniem że ma
> to być mandragor tymczasowy. NA tym stanowisku, jak już wspominałem,
> widzieć chcę tow. Waldemarię.
>
> Na liście mnie nie ma, na gg też nie.
>
> Od 28.09 jestem na stałe we Wrocławiu. Pozdrawiam ciepło.
Towarzyszu, trzeba bylo byc z nami i sprawiac, by nie bylo burdelu. Ale Wy woleliscie latwiejsza droge.
Czekam na oficjalna abdykacje i namaszczenie Tow. Waldemarii na bezposredniego nastepce. Bo od Was chyba mozna oczekiwac szacunku dla Wandystanu, uroczystej abdykacji i namaszczenia nowego Mandragora Socjogramu. Wyzej rzuciliske lopatka w piaskownicy, wyznaczajac tymczasowego kierownika budowy babki z piasku.
Pomijam juz, ze jakies czas temu, kiedy Khand abdykowal, wczesniej proponujac m.in. mnie i Magovowi stolki mandragorskie, ostatecznie namascil nas dekameronami socjogramu i wszechjutrzni. Nie mam zalu, ze nie ja jestem nastepca Towarzysza Czarneckiego, chociaz tak odczytywalem zalozenia Khanda przy abdykacji, ale Mandragor to Mandragor, czas leci i nie ma zadnego przymusu ogladac sie za siebie i decyzje poprzedniego Mandragora. Bolesne dla mnie jest to i faktycznie zostalo to przemilczane, ze z tytulow nadanych mnie i Magovowi zostal nam tylko dekameron, bo dekameron socjogramu i wszechjutrzni okazaly sie byc jedynie funkcyjnymi nazwami. Do tego potraktowanie Magova jak scierki przez Sobczaka, kiedy wskazywalem, ze nie powinno sie mianowac bylego Mandragora na zastepce, skoro sam byly Mandragor wyznaczyl na przyszlego zastepce Mandragora kogos innego.
Do czego moj placz zmierza, otoz do tego, ze Tow. Czarneckiego, na do widzenia oceniam bardzo slabo jako Mandragora. Fakt, zachowal sie w porzadku i mianowal mnie swoim zastepca na czas nieobecnosci. Ale stoi w jednym szeregu z Tow. Sobczakiem, mianujac Tow. Khanda na swojego nastepce. W jaki sposob Wandystan ma wyksztalcic zajebiste najwyzsze kadry, jesli w kazdym kryzysie na zastepce czy nastepce mianuje sie Khanda? I co to znaczy "mandragor tymczasowy"? Przeciez gdy Khand zostanie Mandragorem Socjogramu, bedzie mogl zrobic, co zechce ze swoim urzedem.
Konczac, mogliscie Czarnecki byc zajebistym Mandragorem, ale chyba za bardzo udzielil sie Wam Sobczak, ktory dalej w Wandystanie praktycznie nie istnieje. Zrobil komunikacje miejska i odjechal nia chyba na jakas zapomniana petle, gdzie siedzi tylko i grzebie w kodzie wandejskich sttron, czekajac z tego tytulu na uznanie i szacunek.
Mam ogromna nadzieje, ze Sobczak pojdzie razem z Wami, Khand na nastepce mianuje Waldemarie, a Mandragorem Jutrzenki zostanie, jesli nawet nie Magov, czego mu zycze, to ktos, kto jest znany ludziom i oprocz klikania w kodzie, bedzie potrafil zyc w spoleczenstwie, jako jeden z nas (ja bym tu widzial Struszynskiego, ale moje widzenia nie maja znaczenia).
Ende
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 17 Sep 2008 - 06:29:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET