Zacznę od sprawy najważniejszej, a mianowicie od WLP. Magov napisał,
że jestem współtwórcą WLP, a drugim jej ojcem jest Czarnecki. Jest to
prawda połowiczna, bowiem udział Czarneckiego w tworzeniu WLP
ograniczył się do utworzenia ligi w X11 w sytuacji gdy ja zrobić to
mogłem, ale dałem mu pierwszeństwo by mógł jednocześnie kierować swoją
drużyną w SLP i WLP (co przy tworzeniu WLP w x11 przeze mnie nie
byłoby możliwe). Na tym też rola Czarneckiego w WLP się skończyła -
cała promocja, przygotowanie, kierowanie, organizacja Zarządu,
pierwsze newsy, etc. to ja. Na forum MUP w promocji pomógł O'Rhada i
Magov, zaś na forum VRP w promocji pomógł Daniel Rawiński. Jeśli to
świadczy o tym, że WLP nie jest moim dzieckiem to przyjmuje takie
zdanie z pokorą choć uznaję je za wysoce niesprawiedliwe.
Będąc przy temacie WLP przechodzę do planów na przyszłość. Są one
ściśle związane z rozwojem WLP oraz organizacją V-Mundialów w 2009
roku, a przynajmniej tego najbliższego, jako prezes MUP. Plany te
wyzierają niejako z pojawiających się stale informacji o WLP na LD
państw siostrzanych i ufam, iż każdy, kto jest zainteresowany umiał je
dostrzec i ocenić w swoim sumieniu. WLP w ciągu jednego dnia skoczyła
z 794 punktów rankingu x11 (wczoraj), do 894 punktów rankingu x11
(dziś). W ciągu jednego dnia przybyły 3 nowe drużyny - z 10 na 13,
planowany jest już II sezon, a dyskusje nad nim są zaawansowane i
większość decyzji niejako podjęta. Toczą się pozostałe. 894 punkty
rankingowe WLP to 2 miejsce w nieoficjalnym rankingu v-światowych lig
piłkarskich - i to wszystko w zaledwie dwa miesiące od WLP
uruchomienia. Dodam, że pierwsze miejsce (z 1086 pkt.) należy do
istniejącej od bardzo dawna, a rozgrywającej swój 6 sezon SLP. Jaki
potencjał drzemie wciąż w WLP widać doskonale i ja ten potencjał będę
bezlitośnie eksploatował. W tej chwili w przeciągu najbliższych dni
przygotowywać będę witrynę WLP tak, by była ona gotowa w 1 dniu
rozgrywek II sezonu Wandejskiej Ligi Piłkarskiej. Kto jest
zainteresowany pomocą to zapraszam. WLP nie jest moja, jest Wasza.
Dalsze plany to kontynuacja zabawy w Gnomonie. Z udziału w Radzie Niewysokiej Gnomii zrezygnowałem wczoraj pomimo odrzucenia mojej dymisji przez Prezydenta. Nie zamierzam nigdy więcej prosić o obywatelstwo tak Wandystanu, jak i Gnomii czy Morvanu, czy jakiegokolwiek innego kraju wirtualnego świata. Głównie dlatego, że od czasu gdy pierwszy raz przybyłem do wirtualnego świata przeszło 6 lat temu w idei obywatelstwa wirtualnego zaszła gigantyczna zmiana, i to zmiana, której mój niepokorny i niespokojny duch zaakceptować nie może. I tyle. WLP, MUP, Gnomon - tu mnie można będzie spotkać. Na więcej ani nie mam sił, ani przede wszystkim chęci. W oczywisty sposób odchodzę z LUW i innych instytucji, w których brałem lub biorę udział.
Co do ostatnich wydarzeń... od czego zacząć? Przybyłem do MW by działać. I działać chciałem. Nie do końca miałem wyklarowane w jakiej roli - czy w polityce, czy w kulturze, nauce, sporcie, czy jakkolwiek. Pobawiłem się w Cintrę - nie spodobała mi się (no offence Khand, uważam, że odwaliłeś kawał znakomitej pracy, ale zwyczajnie mi nowa Cintra nie podeszła), spróbowałem sił w administracji (bo Trybun to administrator Churału, a nie fucha polityczna), chciałem w MW zaszczepić Galerię von Thorn, ale ta została olana przez Ciupaka. Zająłem się więc WLP. I jestem z tego zadowolony. Kłopoty zaczęły się kiedy? Ano wtedy gdy skrytykowałem głośno styl w jakim Prezydent MW się publicznie wypowiada - do krytyki w MW mają prawo WSZYSCY, a przynajmniej kiedyś tak było. Wypowiedziałem swoje zdanie bezpardonowo, a gdy to nie przyniosło żadnego efektu, a wręcz przeciwnie, to wypowiedziałem takiemu stylowi prywatną wojnę i zaklasyfikowałem taką postawę jako neokidię w najczystszej postaci. Jeszcze nie urodził się na świecie taki, kto będzie mi mówił jak mam myśleć. Była wolność poglądów, byłą wolność wypowiedzi. Miałem prawo tak do krytyki, jak i dzięki stylowi Iva do określonego stylu właśnie. Jak się okazało On mógł, ja nie. Bo on to prezydent, a ja tylko imigrant z ubogiej Sarmacji, w dodatku niegodzien zaufania i w ogóle niebezpieczny. No ale jestem w stanie to jakoś zrozumieć. Mój atak był ostry - może zbyt ostry. Tyle jeśli chodzi o Iva. Nadal uważam, że mam rację co do niego. Co się zaś tyczy Ciupaka - nie ja pierwszy go zaatakowałem, i nie ja pierwszy zacząłem go olewać - powiedzmy, że odpowiedziałem pięknym za nadobne, i wdawać się w szczegóły nie zamierzam. Co do Peruna - nasze dyskusje zawsze zawsze zawsze były dyskusjami na podłożu merytorycznym bez ataków ad personam (no parę było, ale to dla podkreślenia emocji). Nigdy nie atakowałem go ot tak. I on mnie też nie. Nigdy też nie zaatakowałem Magova - a Magov mnie nie raz. Itd. Tyle jeśli chodzi o konflikty. Chcecie bym odszedł, zmusiliście do porzucenia obywatelstwa - swoją postawą, nie słowami - i ok. Obywatelstwa nie mam i mieć nie chcę, w sondzie O'Rhady zagłosowałem na opcję ostatnią. Zmusiliście mnie też do odejścia - i odchodzę w cień. Na LDMW nie będę już dyskutował, a jedyne posty to będą drobne uwagi i masa informacji o WLP.
WRB - WRB miała powstać nie jako osobne i obce Państwo, jak niektórzy niedoczytawszy Planu chcieli. WRB miała być od początku częścią WRE (stowarzyszona) a z czasem częścią Konfederacji. Dlaczego? Bo obszar o wielkim potencjale tradycji i historii leżał od dawna odłogiem. Tylko i tylko dlatego zabrałem się za Baridas. A czy on by był Republiką, czy Królestwem, czy Dyktaturą, czy Rzeszą to mi wsio rawno. O tym miał zdecydować Sejm Wielki nie ja. Kierować Baridasem miał wybrany przez ludzi Konsul, nie ja. Także wszyscy, którzy twierdzą, że mi chodziło o władzę byli i są w błędzie. Ale to nie moje zmartwienie. Tyle o WRB. Projekt wczoraj zamknąłem.
I ostatnia kwestia - Tibor Juliani. To ja. Już nie wróci. Pewien mały projekt, który chciałem przeprowadzić, a który przerodził się w coś innego, zamiast zbudować "lustrzane odbicie świata" pokazał tkwiącą w Wandystanie ksenofobię, maluczkość i strach przed nowymi mieszkańcami. To też nie mój problem.
Za ostre słowa kierowane do Peruna, Magova, Iva, Radeckiego, Ojka, Ciupaka i kogo tam jeszcze gorąco przepraszam. Natomiast nie zgadzam się z Wami co do argumentów i racji.
-- Menhuerheketheb! Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Wed 17 Sep 2008 - 00:47:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET