Oskarżyć mnie można i zarzucić wszystko - niby ok.
Niby Wandystan jest taki praworządny i w ogóle wyjebany wolnościowo w kosmos.
Niby każdy ma prawo się bronić.
A tu gówno. Oskarżono mnie o nieaktywność w MW. Żenada. Napisałem co jako obywatel MW robię, podkreśliłem, że m.in jestem delegatem MW w MUP - no w końcu byłem kurwa delegatem MW, a podkreśliłem to specjalnie by wykazać, że MW, a nie WRE, czy WRM, czy innego kraju. To, że zlano w ogóle fakt mojej dwumiesięcznej walki o WLP to już pies jebał - widać niektórzy tak mają.
Ale wkurwia mnie, że z obrony mojego obywatelstwa robi się sprawę polityczną - od kiedy OBYWATELSTWO JEST SPRAWĄ POLITYCZNĄ? OD KIEDY się pytam kurwa grzecznie.
Polecam wszystkim chwilę zadumy. I wybranie się do lekarza. Bo z niepokojem zaobserwowałem wirusa sarmackiego w podejściu do kwestii obywatelstwa.
Żeby była jasność. WLP narodziła się w MW, i tu trwać będzie. Będę się nią zajmował, bo to wzbogaca MW. A jeśli mimo to stracę obywatelstwo to pies was jebał. WLP będzie trwała nadal Wam na przekór. I chuj z Wami wszystkimi. Dość zrobiłem w v-świecie i nie zasłużyłem na to by byle gówniarz mający władzę moje działania deprecjonował. A jeśli reszta mu pomaga i kibicuje to świadczy o Was.
-- Menhuerheketheb! Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Tue 16 Sep 2008 - 04:24:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET