Mam nawet takie dwa wstępne terminy (stosunkowo odległe) - zimowy np. weekend sylwestrowo-noworoczny (1 styczeń tj czwartek, więc będziemy mieli długi łykend), a drugi termin to długi łykend majowy.
Zapraszam do dyskusji.
> BTW: Cały dzień trzymałem za niego kciuki. Jak egzamin?
>
> --
> Ojek
>
>
>
Chujnia z grzybnią. Na pksie mi pan powiedział, że już nie ma miejsca w
autobusie i że mam generalnie spierdalać. Nie było już wtedy również
pociągu. Najbliższy miałem mieć o 5 rano - co by sprawiło, że dotarłbym
godzinę po egzaminie.
Konkluudując - pożegnałem się ze studiami. To konsekwencja mojego trybu pracy w połączeniu ze studiami dziennymi. Tragedii nie jednak nie ma - przez rok sobie popracuję i odłożę kasę, przy okazji będę miał masę czasu na to co zawsze chciałem zrobić (kursy gitarowy i językowy) no i na Wandystan.
Na studia wrócę za rok, pół - i wrócę w systemie zaocznym. Jest plan. Jest fajnie :)
-- dekameron Arkadij Suczysyn Magov Stronnictwo Republikańskie MW wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Mon 15 Sep 2008 - 13:27:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET