W dniu 15 września 2008 19:19 użytkownik Czerwony Kapturek
<p.ciupak.micronation_usunto_at_o2.pl> napisał:
>> 3. W tym projekcie w gruncie rzeczy większą swobodę mają
>> ewentualne kantony, niż sam Wandystan.
> Już sobie wyobrażam: czerwiec 2008, klub Wandylianów - "precz z
> Mandragoratem Gnomii"! ;P
> A na poważnie - widać analogię z Sarmacją. Ale cóż, tow. Khand jest
> zwolennikiem postawy socjalimperialistycznej, nic dziwnego.
Chodziło mi raczej o to, że np. Gnomii łatwo by było z KW
odejść, bo jest jej częścią w gruncie rzeczy fakultatywną,
natomiast MW jako (tfu!) kanton stołeczny, który swoimi
urzędami stanowi samo centrum KW, raczej nie ma jak
"wyjść z siebie". A jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacjÄ
™, kiedy taki krok byÅ‚by pożądany.
>> 4. Nie rozumiem także, czemu projekt został napisany ewi-
>> dentnie pod Gnomię (np. wzmianki o przemysławoprzyby-
>> lizmie)
> Patrz: autorzy projektu. Jedna Gnomka i jeden Morvanofob.
No dobra, ale z założenia ma to być konfederacja otwarta na
więcej elementów niż MW & WRE. I chyba z takim założeniem
była pisana. Bo jeśli chodzi tylko o Gnomię, to jebnijmy unię
dwóch niepodległych państw, z nieco większym znaczeniem
MW i nie bawmy siÄ™ w pozory.
--
A. s. s.,
A. P. , a.
Received on Mon 15 Sep 2008 - 10:34:08 CEST