Moje zdanie nie jest w żaden sposób wiążące, nawet opiniotwórcze, ale onieśmielam się podzielić się z nim przed gronem czcigodnych Towarzyszy. Mnie się ten pomysł po prostu nie podoba. Nie mam nic do WRE, kocham Gnomię i naszych niskich towarzyszy broni, na ścianie mam wielgachny plakat Towarzyszki Waldemarii, do której (a raczej do którego - bo do plakatu) co noc, przed zaśnięciem, przemawiam czule i ciepło. Ale Wandystan to jest Wandystan. Żadna konfederacja. Rozumiem, że wciąż usilnie przodownicy włądzy starająsię naśladować Sarmację i jest to jakiś taki rodzaj przewandystanowanej inkorporacji. Zamiast rozmieniać własną tożsamość na drobne, zamiast rozmywać obraz Wandystanu, powinniśmy raczej umacniać go w chwale i potędze twórczego, radosnego i wszechmocnego socjalizmu. Niemniej jednak co większość wybierze, tak niechaj będzie.
Amen.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 14 Sep 2008 - 13:42:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET