>
>
> Problem, nie problem.
>
> Jakby to byl zjazd wandejski, to byloby fajnie. A ze jest sarmacki,
> moze byc roznie. (...)
Powiem tak: gdyby to byl zjazd wandejski, to bym na najdalsze zadupie RP dojechal. A na sarmacki do Krakowa nie mam najmniejszej ochoty i zaden z tego zjazdu zjazd mikronacji. Dla mnie laczenie zjazdu jednego v-panstwa ze zjazdem mikronacji to jak proba polaczenia ognia z woda. Czy jak to sie mowi: albo rybka, albo pipka. Zjazd mikronacji, chociaz z mocno rozbudowana czescia formalna i nieprzygotowanymi noclegami dla wszystkich zainteresowanych, ale jednak, to byl, tyle ze w formie szczytu OPM.
Zatem jak ktos ma ochote zabrac sie za przygotowania zjazdu wandejskiegobyloby bosko. W sumie, gdyby pisalo sie troche osob do Gdanska, to moze moglbym cos wymyslic, albo mam jeszcze lepsze miejsca na Kaszubach, ale to bardziej na lato, zeby mozna bylo spac nawet w awaryjnych sytuacjach pod golym niebem, jak sie do chaty gotow z II w n.e. nie trafi ;)
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 08 Sep 2008 - 11:47:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET