Lord Wander pisze:
> W dniu 8 września 2008 15:13 użytkownik Arkadij Magov
> <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał:
>
>> Towarzysze!
>> W najbliższy weekend odbędzie się Zjazd Mikronacji zwany tudzież zjazdem
>> Sarmackim. Cały bajer polega na tym, że z Wandystanu będą tylko dwie
>> osoby...
>>
>> Nie chodzi o adorowanie Sarmatów, albo coś w tym stylu, wandejczycy mogą
>> nawet stać z boku, we własnym gronie. Fajnie by było gdyby ktoś jeszcze
>> się wybrał.
>>
>>
>>
>
> Problem, nie problem.
>
> Jakby to byl zjazd wandejski, to byloby fajnie. A ze jest sarmacki,
> moze byc roznie. Zjazd sarmacki roku 2004 byl na przyklad zajebisty,
> bo bylo duzo fajnych osob, zywych v-legend, jak RCA, Troy czy Mirth. W
> zeszlym roku bylem na zjezdzie w Toruniu i bylo smetnie. Faktem jest,
> ze mialem w czasie zjazdu srednio 39 stopni goraczki, ale gdyby nie
> towarzystwo tow. Kiechajasa, to by mnie chyba z nudow wywiezli do
> Tworek. No dobra, moze przesadzam, w kazdym razie nie czulem
> specjalnie rozrywkowej atmosfery. Nie przepadam za lojeniem sliwowicy
> i debatami o roli SPD, wiec moze po prostu nie miescilem sie w
> targecie.
>
Jakiś rok temu padła propozycja Zjazdu Wandejskiego. Wyniuchałem fajny i
tani ośrodek, w którym możnaby posiedzieć rozpocząłem dyskusję. Trochę
ona trwała, ale temat umarł. Może warto znów o czymś takim pomyśleć,
dobrze się zgrać. Wiadomo, że nigdy nie pojadą wszyscy. Wandejczyków
jest chyba nie dość, że wystarczająco wiele w chwili obecnej to jeszcze
przecież są siostrpaństwa. Można też na taką imprezkę zaprosić wybranych
monarchofaszystów (tych najmniej zmonarchofaszystowanych).
Jest też inna opcja - wykorzystać istniejący twór jakim jest Zjazd
Sarmacki, spotkać się na nim w szerokim gronie, a podczas niektórych
(większości) imprez, w których sarmaci będą się bawić po swojemu my
możemy udać się w inne miejsca i bawić po naszemu.
> Jest calkiem prawdopodobne ze bede w tym czasie w Kra, bo mam tam
> sporo spraw do zalatwienia (jade chyba pod koniec tygodnia), ale jesli
> bede sie z Wandejczykami (lub lubianymi Sarmatami) spotykal, to raczej
> separujac sie od niewygodnej reszty.
>
>
Toć to żaden problem ;)
--
dekameron Arkadij Suczysyn Magov
Stronnictwo Republikańskie MW
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Mon 08 Sep 2008 - 06:38:18 CEST