Problem, nie problem.
Jakby to byl zjazd wandejski, to byloby fajnie. A ze jest sarmacki, moze byc roznie. Zjazd sarmacki roku 2004 byl na przyklad zajebisty, bo bylo duzo fajnych osob, zywych v-legend, jak RCA, Troy czy Mirth. W zeszlym roku bylem na zjezdzie w Toruniu i bylo smetnie. Faktem jest, ze mialem w czasie zjazdu srednio 39 stopni goraczki, ale gdyby nie towarzystwo tow. Kiechajasa, to by mnie chyba z nudow wywiezli do Tworek. No dobra, moze przesadzam, w kazdym razie nie czulem specjalnie rozrywkowej atmosfery. Nie przepadam za lojeniem sliwowicy i debatami o roli SPD, wiec moze po prostu nie miescilem sie w targecie.
Jest calkiem prawdopodobne ze bede w tym czasie w Kra, bo mam tam sporo spraw do zalatwienia (jade chyba pod koniec tygodnia), ale jesli bede sie z Wandejczykami (lub lubianymi Sarmatami) spotykal, to raczej separujac sie od niewygodnej reszty.
-- Lord Wander Szary Obywatel "Ja nie wierze Pani w dobra wole" - D. DrazkiewiczReceived on Mon 08 Sep 2008 - 06:24:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET