Wandystan: Cintra zdechla? Odezwa do WANDEJCZYKÓW

From: =?ISO-8859-2?Q? Sza - Q=B3 Gwinenweld ?= <bukowskilukas_usunto_at_op.pl>
Date: Thu, 04 Sep 2008 12:55:26 +0200


" > W dniu 4 września 2008 00:05 użytkownik Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Lord Wander pisze:

>> Jak w temacie.
>>
>> Nikt nie chce kupowac JPR (ani innych JP poza chyba chlopska)

No własnie się zastanawiam, dlaczego nie schodzą jednostki transportu, które regularnie dostarczam na giełdę po niewygórowanej cenie 3.7 en. Wydawałoby się, że transport sie przydaje w wytwarzaniu większości produktów, więc albo wszyscy zainteresowani mają własny transport, albo kupują bezpośrednio, albo po prostu ruch jest mały... "

Przypatrzmy się na ceny ropy naftowej...

3.9 en. (0.44 jar.)
4en. (9.94 jar.)
5en. (990 jar.)

Teraz na benzynę: ?5 en. (982 jar.)

Warto zauważyć, że jedyna cena oferowana na benzynę jest tylko ta...Prawda, że tani wydatek?

Odpowiadając na pytanie zadane przez towarzyszkę Waldemarię Depa - Zboynitzki de Pierdzimączka podam dla pokazania faktyczne ceny transportu zastane na giełdzie dziś o 12:36. (Znaczy, że są jak najbardziej aktualne.)

3.7 en. (47.2 jar.)
5 en. (961.95 jar.)

Czyżby faktycznie wszyscy dojeżdżali na swoją rękę? Zastój transportu odzwierciedla się w zakupach benzyny czy ropy. Czy jako mieszkaniec wspaniałego Wandystanu mam się zacząć obawiać, że postawione zapytanie zostało użyte aż tak słusznie?

Spożycie na inne towary też nie jest zadowalające. Jak sobie czytam w opisach które mamy na stronie odnośnie pracy: "Proletariat robotniczy
Proletariat robotniczy produkuje jarugi pracy robotnika, potrzebne do wytworzenia większości produktów przemysłowych" Dlaczego zatem jest taki zastój? Czy to abu stwierdzenie jest poparte jakimiś dowodami?

Oto ceny JPR:

2.49 en. (5 jar.)
3 en. (9.5 jar.)
4 en. (5.67 jar.)

Jeszcze pozwolę sobie skomentować jedną wystawioną cenę odnośnie piwa ;] Każdy Wandejczyk dobrze wie, że choć może jak monarchofaszyści wmawiają spożywanie alkoholu jest szkodliwe dla pracy, poprawia ono wydajność.

Odnośnie mojego komentarza podaję jedną z dwóch cen dostępnych dla piwa 5 en. (962 jar.). MAm rozumieć, że za jedyne 4810 en. mogę sobie kupić dożywotni zapas piwa? O ile mi uda się ten zapas wykorzystać...

Jak przeczytałem słowa towarzysza Arkadijego Magova: "zwiększmy częstotliwość picia alkoholu etc. Trzeba popracować nad nią by ją zdynamizować", mówię tu zwłaszcza o pierwszym członie wypowiedzi. Jak mamy zwiększyć częstotliowść picia alkoholu mająć taką cenę na rynku !!! Jeśli miałby skupować to ktoś kto ma swój lokal to faktycznie mu się taka operacja opłaca, bowiem się zwróci. My jednak zwykli prości robotnici, którzy w pocie czoła wypracowują swoje jarugi, aby wszytskim żyło się lepiej w Wandystanie nie widzimy siebie kupujących np piwo w takich ilościach. Po co komu? I tak raz wypita ilość piwa na określony czas podniesie nam wydajność. Zatem reszta jest bezużyteczna. Są to zbędnie wydane pieniądze.

Dość rozległa była moja wypowiedź, więc każdy będzie mógł znaleść coś dla siebie. Zastanówmy się już teraz nad postępowaniem póki są to rozważania w miarę wczesne, kiedy jeszcze nie jest za późno...

Pozdrowienia dla towarzyszy ;] Received on Thu 04 Sep 2008 - 03:55:29 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET