W dniu 2 września 2008 23:25 użytkownik Kaprallissimus <llll_usunto_at_vp.pl> napisał:
>
>
> Każdy, powtarzam każdy, menedżer kultury podejmuje arbitralne decyzje. I
> z zasady jestem temu przeciwny.
> I zasada, że każde przesiębiorstwo prywatne musi przynieść zysk i być
> komerchą, jest argumentem z tyłka wyjętym. W normalnych krajach
> kapitalistycznych istnieją np. takie instytucje jak Muzeum
> Liechtensteinów w Wiedniu czy muzeum Guggenheima.
> Nie chcę, a muszę, płacić na operę.
> Nie chcę, ale muszę, płacić na hip-hop i muzykę arabską (Dania).
> Czemu klasa pracująca ma łożyć na inteligencję?
Nie wiem czemu stawiamy alternatywe: albo albo.
Uważam, ze sztuka nie powstaje w zaleznosci od publicznych pieniedzy. Ale
jednoczesnie nie widze przeszkody, by pewne rzeczy byly finansowane przez
panstwo.
w moim miasteczku dom kultury spelnia swoja role, bez niego byloby disco
polo i woda
--
Anarchia
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 02 Sep 2008 - 14:39:13 CEST